Szukaj na tym blogu

piątek, 19 sierpnia 2016

Opróżniamy kosmetyczki - część pierwsza wyzwania :)

Od paru dni zabieram się do pisania posta ale jakoś mi to nie wychodzi :) 


Ostatnio w internecie panuje wyzwanie "Opróżniamy kosmetyczki" - z dużym opóźnieniem chciałabym podjąć rękawicę :P
Z kosmetyczkami u mnie jest ten problem, że rzadko po nie sięgam :P Nie wiem jak Wam ale mi prawie nic się tam nie mieści :P W łazience wolę mieć wszystko pod ręką, dlatego preferuję odkryte pudełka i koszyczki :) Na czas podróży mam jedną kosmetyczkę z rzeczami do makijażu, ograniczonymi do minimum a resztę układam w walizce :P 
Nie noszę kosmetyków w torebce, znaleźć tam u mnie można tylko produkty do ust, dlatego nie znajdziecie u mnie takiej słodkiej mini kosmetyczki (chociaż uważam, że są urocze <3)

Pierwszy post z wyzwania miał polegać na ogólnym  przedstawieniu swojej kosmetyczki, ja chciałam pokazać Wam swoje kosmetyczne minimum, czyli hity, bez których nie mogę się ostatnio obejść :)


Hitem u mnie jest oczywiście azjatycka pielęgnacja i kosmetyki :) Po prostu się od nich uzależniłam i powinnam się leczyć :P Stanowią większość moich hitów pielęgnacyjnych :) 
* Olejek BCL AHA - głęboko oczyszczający olejek o zapachu jabłuszka :) Rozglądam się już za jego godnym następcą :)
Pianka do mycia Panna Pompa - uwielbiam :) świetnie oczyszcza, bardzo wygodna w użyciu <3 (recenzja)
* Skinfood Royal Honey Serum - moja nowość od kokosklep :) Pachnie miodkiem, świetnie się wchłania i cudownie nawilża <3
* szczoteczka do mycia buzi (no dobra to kawałek od większej szczoteczki Avon ale tak mi się lepiej sprawdza :P)
* Tangle Teezer do włosów - mam ich kilka ale czesać je czasami trzeba :) Odkąd mam je nie używam zwykłych szczotek czy grzebieni :) Swoją drogą gdzieś zgubiłam swoją wersję kompaktową :(
* obowiązkowym punktem są u mnie też maseczki i peelingi :) ideał ciągle poszukiwany :)


* Żel aloesowy - kosmetyk uniwersalny :) Szczególnie uwielbiam  jako odżywka bez spłukiwania i jako krem do twarzy:)


Makijaż u mnie ostatnio nie jest zbyt rozbudowany jeśli w ogóle występuje :) 
Wśród hitów mogę wskazać:
* azjatyckie kremy BB - tutaj Sana Pore w edycji limitowanej Interendo znaczy Hello Kitty :P
* Too Faced - Semi Sweet Chocolate Bar swego czasu napaliłam się na wersję BonBon, która jeśli jej nie widzieliście jest sweet, kawai i mega różowa (czyli do niczego by mi nie pasowała, leżałaby i słodko wyglądała :P). W tej wersji mamy kolory bardziej "moje", bo ja słodka to nie jestem :P
* Benefit high beam czyli rozświetlacz :) łatwy w obsłudze, delikatny efekt 
* Matowa szminka Avon - z szminkami mam tak, że je bardzo lubię, ale mam wrażenie, że w każdej wyglądam źle :P W sumie to nie jest tylko wrażenie :P

11 komentarzy:

  1. Mnie też do tych standardowych nic się nie mieści, moją kosmetyczką jest torba-kufer z Zoevy :P jak gdzieś to ledwo się w nią mieszczę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *jak gdzieś jadę to ledwo się w nią pakuję :D - miało być :P

      Usuń
  2. A myślalam ze tylko ja mam z tym problem...haha

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha powinno być "Wyzwanie dla blogerek - opróżniajcie pudła z kosmetykami" :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo widzę moich perełek! Olejek BCL i Panna Pompa chociażby :) A Semi Sweet uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uff.. nic nie skusiło, ale to dobrze.. dla portfela :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha nie wiem czy to dobrze czy tak tragicznie je przedstawiłam :P

      Usuń
  6. Nie znam nic :)

    Nie mniej bardzo mnie interesuje gdzie mogę kupić tą piankę do mycia twarzy co dostałam od Ciebie w paczce wymiankowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pianka pochodzi ze sklepu Ber de ver (www.berdever.pl/) :)

      Usuń
  7. Nie używałam żadnego z tych kosmetyków, ale żel aloesowy muszę w końcu kupić :)
    Ja też mam wszystko raczej w otwartych koszyczkach i pudełkach :)

    OdpowiedzUsuń

end

end

Etykiety

Copyright © 2016 I love dots , Blogger