Obserwatorzy

piątek, 26 maja 2017

Pink boxing - wymiana z Perfect Foundation

Pink boxing - wymiana z Perfect Foundation

Dziś pochwalę się co dostałam w pudełeczku wymiankowym od 
Ani z bloga Perfect Foundation w ramach mojej akcji Pink-Boxingowej:)
Zawartość była elegancko zapakowana w pudełeczko, dodatkowo w różową torebkę prezentową:)

Koreańskie cudeńka <3

It's skin Aloe relaxing emulsion - "relaksująca emulsja do twarzy. Zawiera ekstrakt z aloesu, arbuza i ogórka. Działa kojąco i odprężająco oraz wycisza podrażnienia, stany zapalne i nadreaktywność skóry. Doskonale nawilża i odżywia skórę zapewniając jej elastyczność i jędrność"
Po opisie stwierdzam, że nada się dla mnie idealnie <3

Holika Holika Baby Silky Foot Mask Sheet - "regenerująca maseczka do stóp w postaci bawełnianych skarpet"
Koreańczycy wymyślą mask-sheety do wszystkiego :) Właśnie sobie zrobiłam tę maseczkę i stópki naprawdę są gładziutkie i nawilżone :)

Do ciała i włosów:


Planeta Organica Balsam o wszystkich typów włosów olej avocado - "balsam do wszystkich typów włosów, przygotowany na organicznym oleju awokado, nawilży włosy, przyśpieszy ich wzrost i nada im naturalny wzrost. Balsam przywróci włosom piękno i objętość"
Uwielbiam rosyjskie kosmetyki do włosów :)

Bomb Cosmetics - Pina Colada Shower Butter "Myjącye masło pod prysznic pina colada
Lubię takie nietypowe rozwiązania do mycia, a pachnie naprawdę jak egzotyczny drink :P


Babuszka Agafia Maska do ciała czarna torfowa (odmładzająco-ujędrniająca)
Maska do ciała? Jeszcze nie miałam takiego cuda :)

Maseczki


Initiale maska peel off oczyszczanie i regeneracja (drzewo herbaciane, kwas salicylowy, antyoksydanty)
Efektima Wine Therapy hydrożelowe płatki pod oczy
Bielenda Silver Detox
Borghese Active Mud Mask
Uwielbiam maseczki a tu jak widać same perełki, nie miałam jeszcze z nimi do czynienia :)

Zestaw miniaturek od Clinique

"Zestaw systemu pielęgnacji skóry 3 kroki: 1. mydło w płynie do mycia twarzy, 2. płyn delikatnie złuszczający 3. beztłuszczowa emulsja nawilżająca"
Zestaw idealny na wyjazd. Czyż miniatury nie są urocze? :) Ciekawi mnie emulsja nawilżająca

Balsam do ust Yves Rocher Czereśnia



Próbki, próbeczki


dużo koreańskich cudeniek, których jeszcze nie miałam :)

Jak widzicie jestem zachwycona swoją paczuszką :) A wy dostałyście już swoje? Podzielcie się linkami, żebym na pewno nie przegapiła :)

czwartek, 25 maja 2017

Dermofuture - Kuracja z witaminą K

Dermofuture - Kuracja z witaminą K
Kuracja uszczelniająca naczynka z witaminą K
Testy odbyły się dzięki Twoje Źródło Urody :)



"Ze względu na dużą zawartość (1%) witaminy K, zostają szybko zredukowane zaczerwienienia i zasinienia. Olej arganowy optymalnie odżywia, zwiększając jędrność i elastyczność naskórka.
Działanie kuracji:

  • wzmacnia i uszczelnia osłabione ścianki naczyń
  • zmniejsza widoczność naczynek krwionośnych
  • zapobiega nadmiernemu rozszerzaniu naczynek
  • stymuluje procesy naprawcze
  • regeneruje podrażnienia"
Składniki: Isohexadecane, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Silica, Persea Gratissima Oil, Phytonadione Epoxide, Arnica Montana Flower Extract, Tocopheryl Acetace, Argania Spinosa Karnel Oil, Hippophae Rhamnoides Fruit Extract, Juglans Regia Leaf Extract, Parfum























 W składzie mamy  oleje: olej rycynowy, olej z awokado i olej arganowy. Możemy tu znaleźć też ekstrakty z arniki i rokitnika, dodatek witaminy E.  Niestety na pierwszym miejscu znajduje sie chemiczny emolient.
Witamina K to przedstawicielka jednej z 4 witamin rozpuszczalnych w tłuszczach. W organizmie odpowiedzialna jest za proces krzepnięcia krwi . Jej rolą w serum jest przyśpieszenie gojenia siniaków i wybroczyn, powstałych w wyniku pękania naczynek. Nie wzmacnia ich jednak - tę rolę ma za zadanie witamina C, znajdziemy ją w ekstraktach  z arniki i rokitnika. Mamy tu też dodatek witaminy E działającej jako antyoksydant i chroniącej nas przed wolnymi rodnikami. 

Serum ma konsystencję żelu, który rozpuszcza się do suchego olejku. Zapach kojarzy mi się z perfumami, jest dość ciężki. Opakowanie - szklane z pipetką zapewnia wygodne dozowanie i higienę w użytkowaniu.

Jak sprawdziło się u mnie? Mam cerę mieszaną, kapryśną, a po mamie odziedziczyłam skłonność do naczynek. Niestety na początku kuracji trochę przesadziłam i po kilku dniach używania pojawił się wysyp "nieprzyjaciół" i musiałam zrezygnować z używania kuracji na całą twarz. Nie stosowałam już jej na strefy wysokiego ryzyka :) Na pozostałych partiach twarzy sprawdziło się nawet nieźle, choć dość słabo współpracowało z kremami. Buzia po zastosowaniu serum była nawilżona i rozjaśniona.
Postanowiłam zastosować też kurację pod oczy zamiast kremu - moje sińce pod oczami upodobniają mnie do fioletowej pandy, więc miała ona szerokie pole do popisu. I muszę powiedzieć, że sprawdziła się tu nieźle - sińce wydają się rozjaśnione a skóra wzmocniona i nawilżona.

W serii znajdują się też kuracje z innymi witaminami, które chętnie wypróbuje. Świetnie, że firma szuka ciekawych produktów, nie sięgając tylko po "oklepane" witaminy jak C czy E :) 
Znacie tę firmę? Może polecicie mi z niej coś jeszcze?   


niedziela, 21 maja 2017

Kontrowersyjne HadaLabo?

Kontrowersyjne HadaLabo?
Wraz z wprowadzeniem do Rossmanna marki HadaLabo pojawiło się wiele kontrowersji. Dlaczego? Rossmann reklamuje produkty jako te same produkty, które są hitem w Japonii. Są one jednak produkowane w Stanach Zjednoczonych i jak słyszałam różnią się składami od oryginału. W każdym razie o tych kosmetykach jest ostatnio głośno, z całą pewnością służy to firmie. Hitem jest dla mnie pewna youtuberka, która mówiła o tym, że "nie wie czym różnią się od tych z Korei" XD  
Ja nie będę wnikać w różnice tylko postaram się powiedzieć szczerze co myślę o piance i nawilżaczu :)

Ja swoje produkty testuję od zimy (otrzymałam je do wypróbowania Hello Asia, w związku z czym różnią się opakowaniami od aktualnie sprzedawanych w Rossmannie - z tego co widzę są one większe, więc zmiana na plus (size) :) ).


Pianka z kwasem hialuronowym
Widząc opakowanie myślałam, że produkt będzie pachniał kwiatami wiśni :) Jest to jednak produkt bezzapachowy.
Jest to pianka w kremie - do umycia twarzy wystarczy niewielka ilość, którą spieniamy z wodą. Dzięki temu produkt jest bardzo wydajny. Zaskoczyła mnie tu obecność drobinek - pianka lekko migocze w świetle.
Jeśli chodzi o działanie: dobrze oczyszcza twarz, nie przesuszając jej. Wśród azjatyckich pianek nie wyróżnia się jednak niczym szczególnym, ot średniaczek. Może być jednak miłym zaskoczeniem dla osób, które do tej pory sięgały po produkty drogeryjne :) Pamiętajcie tylko, żeby użyć niewielkiej ilości :)


Hydrator czyli nawilżacz
Również jest bezzapachowy. Jest to produkt wszechstronny - możemy używać go pod krem, zamiast kremu, jako serum. Według producenta można go stosować również na makijaż , niestety lekko go ściera.
Nawilżacz ma żelową konsystencję i bardzo dobrze nawilża. Dobrze działa sam, wspaniale wpasowuje się również w wieloetapową pielęgnację.
Ten produkt polecam z całego serduszka do wypróbowania :)


Podsumowując - jeśli azjatyckie produkty do tej pory były dla Ciebie czarną magią, warto sięgnąć po HadaLabo bo odstaje ono na plus od standardowej europejskiej pielęgnacji. Jeśli już trochę w tym siedzisz - pianka może Cię nie zachwyci ale nawilżacz może zdobyć Twoje serduszko :)
A może już skusiłyście się na produkty z tej firmy na promocji w Rosku? Ja się nie wybieram ale chętnie posłucham co upolowałyście :) 
Buziaki

sobota, 20 maja 2017

Pianka Neogen i superpromocja :)

Pianka Neogen i superpromocja :)

Robiłam dziś porządki w swoich kosmetykach - oczywiście stwierdziłam, że jest ich za dużo. Dwie godziny później zrobiłam zakupy przez internet ... życie :P Muszę jednak powiedzieć sobie dość i od teraz szlaban na kosmetyki. Na 3 miesiące (Jak ja to wytrzymam? :( )


Żurawinowa pianka marki Neogen trafiła do mnie dzięki Patrycji  Interendo.  Znajdowała się na mojej grudniowej wishliście. Jakoś tak mam, że swojej listy życzeń nie realizuje za to kupuje milion rzeczy spoza :P
Wpadła mi w oko, ponieważ jest siostrą pianki z zieloną herbatą polecanej przez Charlotte i ma prawdziwe owoce żurawiny na dnie :)

Opis ze strony kokosklep
"Delikatna, oczyszczająca pianka do twarzy z wodą żurowinową i owocami żurawiny, które zawierają przeciwutleniacze i zapobiegają przedwczesnemu starzeniu skóry . Dokładnie oczyszcza i koi skórę jednocześnie nie pozbawiając jej naturalnej ochrony. Odpowiednia do każdego typu cery."

Pianka ma puszystą konsystencję i pachnie delikatnie, mydlanie. Dobrze oczyszcza twarz, nie powoduje uczucia ściągnięcia. Dzięki swojej formie jest bardzo wydajna. Nie jest to może produkt "wybitny", ale z całą pewnością bardzo dobry :)

Cena pianki to około 80 złotych za 160 gram.
Piankę (i markę Neogen) jako pierwszy do Polski sklep wprowadził Kokosklep. Obecnie jest też dostępna w Juui

Dziś otwarty został nowy sklep internetowy - Skingarden, w którym można zakupić między innymi Neogen i do poniedziałku trwa tam super promocja: na hasło iloveskingarden zgarniacie -40% na wszystko  <3 Takie promocje to ja rozumiem :)

sobota, 13 maja 2017

Pink-boxing: Pudełko od Sisi

Pink-boxing: Pudełko od Sisi

Chciałabym pochwalić się dziś paczką, którą dostałam w ramach akcji Pink-boxing, którą zorganizowałam.  Zobaczcie jakie cuda się w niej znalazły :)
Moją parą była Sisi-Malkontentka, autorka bloga "Strzeż się pociągu...", w którym dzieli się z nami swoim spojrzeniem na świat.


Paletka cieni The Nubian By Juvia's
Paletka jest egipską królową pudełeczka :) Kolory są przepiękne - złoto, miedź, brązy, moje ulubione. Pigmentacja jest bardzo intensywna. Teraz muszę się podszkolić w makijażu :)


Natura Estonica - peeling do twarzy "Żeńszeń i Acai" oraz matujący tonik do twarzy z płucnicą islandzką.
Komsetyki do włosów z rosyjskich i estońskich firm uwielbiam, na produkty do twarzy jakoś się nie skusiłam do tej pory :) Mam nadzieję, że będą równie dobre :)


Azjatyckie cudeńka
Krem do rąk z The Face Shop i nawilżający krem do twarzy Mizon. Ten kremik jest tak przeuroczy, że szkoda będzie mi go użyć :) 


Odżywka do włosów Bad Head, żeby moje włoski nabrały super objętości. Kolor idzie w parze z zapachem - pachnie jak malinowa mamba :)


Kawa rozpuszczalna o smaku gruszki - pachnie obłędnie, właśnie ja piję :)


Książka "Duchowe życie zwierząt" miałam ją kilka razy w ręce i chciałam kupić, jednak tego nie zrobiłam a ona i tak do mnie trafiła :) Mogę traktować ją jako lekturę w ramach rozwoju zawodowego :)
Zawartość paczki jest cudowna i trafia prosto do mojego serduszka :) Mam nadzieję, że inne dziewczyny też będą tak zachwycone :)

Jeśli jesteście ciekawe co dostała ode mnie Sisi zajrzyjcie koniecznie TUTAJ <3


wtorek, 2 maja 2017

nmnl edycja 3 skincare essentials

nmnl edycja 3 skincare essentials

No make no life to pudełko subskrypcyjne prosto z Japonii. Jest to trzecia edycja, o poprzednich możecie poczytać tu: 01 luty i 02 marzec.
Tematem tego pudełeczka było "Skincare essentials", więc mogliśmy spodziewać się podstaw azjatyckiej pielęgnacji. Temat szczególnie bliski mojemu serduszku, więc musiałam je mieć :)

W pudełku znalazło się 5 produktów pełnowymiarowych, dodatkowo do pianki dołączona była próbeczka.


Shiseido Seneka perfect whip n face wash (~50 zł)

"Jedna z najbardziej popularnych z Shiseido pianka  oczyszczająca zawierająca 2 typy kwasu hialuronowego"
Pianek do mycia twarzy nigdy dość :)


Melon all-in-one gel (~40 zł)
"Ten żel zawiera aminokwasy, minerały i witaminy z melona oraz dodatkowo został wzbogacony o 3 typy kolagenu, 3 typy kwasu hialuronowego i 5 różnych ekstraktów z owoców"
Aż trudno uwierzyć, że ta śmieszna galaretka ma tyle w sobie :) Plastikowe, dość małe opakowanie nie zachwyca wykonaniem, ale może produkt zachwyci w użyciu? :P
Kocham żel aloesowy i miałam ochotę wypróbować inne żele tego typu dostępne w Korei (bambusowe, ogórkowe, arbuzowe.... :)). Zazwyczaj tego rodzaju produkty są w dużych słojach a tu mamy maleństwo :P


Derizum moisture veil skin cream (~80 zł)
"Zyskaj gładką jak skóra dziecka cerę z tym nawilżającym kremem zawierającym 15 rodzajów aminokwasów, 8 typów ceramidów, 3000mg kwasu hialuronowego i DNA-Na"
Bałam się, że tak bogaty krem ma ciężką konsystencję ale jest naprawdę leciutki i przyjemny w użyciu. Jak zużyję co mam, chętnie po niego sięgnę :)

Dotfree deep clay mask (~80 zł)
"Bogata w minerały glinkowa maska, która zawiera 3 rodzaje glinki, węgiel i kwasy owocowe, 3 rodzaje kolagenu"
Uwielbiam oczyszczające maseczki z kwasami aha :) Ta nie zachowuje się jak typowa glinka mocno zastygająca, bardzo przyjemnie się jej używa :)


Menturm lip dress pearl beige (~12 zł)
"Zawiera filtr 12spf (...) dzięki masłu shea i olejkowi jojoba nawilża usta przez cały dzień"
Wbrew różowemu opakowaniu balsam jest złotobeżowy i zapewnia ustom połysk oraz nawilżenie. Dzięki filtrowi uv stanowi dobrą alternatywę dla zwykłych balsamów i błyszczyków w lato.


Podsumowując zawartość tego pudełka jest według mnie ze wszystkich edycji. Wartość produktów wyniosła w przybliżeniu 260 złotych (cena 30$ = 120 złotych), ale nie miałoby to znaczenia gdybym nie miała ich używać :P  A wszystkie produkty planuję zużyć :)
Ale nie zmienia to faktu, że następnego pudełka nie zakupiłam - zawartość jest typowo makijażowa, czyli kompletnie nie w moim stylu :P
A Wam jak się podoba zawartość?
Buziaczki

Copyright © 2016 I love dots , Blogger