Szukaj na tym blogu

sobota, 24 czerwca 2017

Neogen płatki peelingujące


Neogen "Bio-Peel Glaze Peeeling Wine"
Płatki peelingujące marki Neogen o zapachu wina

Płatki ciekawiły mnie od dłuższego czasu, jednak wydawały mi się za drogie i skusiłam się na na nie dopiero w superpromocji :) Zdecydowałam się na winne, choć muszę przyznać, że zielona herbata i cytryna również kusiły :)
Główne działanie płatków to oczyszczanie i ujędrnianie. Skończyłam 25 lat to muszę już myśleć o profilaktyce przeciwzmarszczkowej :)

Skład: Water, Disodium EDTA, Glycerin, Butylene Glycol, PEG/PPG-17/6 Copolymer, Tromethamine, Benzophenone-5, Wine Extract, Sodium Hyaluronate, Vitis Vinifera (Grape) Seed, Rubus Fruticosus (Blackberry) Fruit Extract, Rubus Idaeus (Raspberry) Fruit Extract, Vaccinium Angustifolium (Blueberry) Fruit Extract, Tartaric Acid, Glycolic Acid, Lactic Acid, Coptis Chinensis Root Extract, CI 15985, CI 17200, CI 42090, Alcohol Denat., PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Fragrance, Carbomer



W opakowaniu znajduje się 30 płatków- przy zalecanym stosowaniu 2-3 razy w tygodniu, wystarczą na ok.3 miesiące. 
Zapach kompletnie nie kojarzy mi się z winem :P Raczej z winogronową oranżadą :) Pamiętam taką ze szkoły podstawowej, później niestety się z nią nie spotkałam a była rewelacyjna :(

Płatki posiadają dwie strony - jedną do złuszczania (siateczkową) i delikatną do łagodzenia.  Przy stosowaniu najpierw przecieramy twarz siateczką, która lekko "drapie" buzię a następnie usuwamy zanieczyszczenia i wygładzamy delikatnym płatkiem. Zmywamy twarz wodą.

Jak z działaniem? Twarz po użyciu płatka peelingującego jest gładka i promienna :) Podoba mi się efekt jaki daje, wraz z wygodą użytkowania i fenomenalnym zapachem sprawia, że na pewno będę do nich wracać i wypróbuję inne wersje, aczkolwiek będę raczej polować na promocje :))

Przypominam o zapisach na kolejny Pink-Boxing :))


7 komentarzy:

  1. ja nigdy nie spotkałam się z winogronową oranżadą. ten peeling jest ciekawy i to także dla mnie nowość, chyba nie miałam jeszcze tego kosmetyku w formie płatków.

    OdpowiedzUsuń
  2. EDTA na drugim miejscu w składzie trochę mnie dziwi :c Aczkolwiek chętnie mimo wszystko bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sugerowałabym się miejscem w kolejce, z tego co wiem producenci koreańscy nie mają obowiązku podawania składników według ich ilości w kosmetyku :)

      Usuń
  3. ciekawy sposób na złuszczanie naskórka :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysłowe płatki, nigdy jeszcze takich nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale pomysłowy kosmetyk, nie wpadłabym na taką kurację :)

    OdpowiedzUsuń

end

end

Etykiety

Copyright © 2016 I love dots , Blogger