Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 18 września 2017

Niebieska maska czysta glinka od L'oreal Paris


Do moich chciwych łapek wraz z Golden Boxem nr. 2 trafiła maska od L'oreal. To nowość, która trafi na rynek dopiero w październiku. Pomyślałam, że będziecie chciały wiedzieć czy warto ją kupić :)

Jest to już czwarta wersja maseczek z glinką, po czarnej, zielonej i czerwonej mamy wersję niebieską - czyli morską z algami.


Co obiecuje nam producent?
"W masce przeciw niedoskonałościom Czysta Glinka laboratoria L’Oréal Paris po raz pierwszy wyselekcjonowały 3 mineralne glinki i połączyły je z ekstraktem z alg morskich, tworząc wyjątkową, kremową formułę, która redukuje zaskórniki i zwęża pory, nie wysuszając skóry.
  • kaolin - glinka o wysokiej zawartości krzemianów, która doskonale absorbuje zanieczyszczenia i nadmiar sebum,
  • montmorylonit - glinka niezwykle bogata w minerały pomaga zredukować niedoskonałości,
  • ghassoul - glinka o wysokiej zawartości oligoelementów rozjaśniających skórę,
  • moc alg morskich - naturalny składnik aktywny pochodzenia roślinnego, znany ze swoich właściwości redukujących zaskórniki.
 Widoczne rezultaty:
  • natychmiast: skóra jest oczyszczona i bardziej matowa.
  • po tygodniu: pory są oczyszczone, zwężone i mniej widoczne.
  • dzień po dniu: zaskórniki są zredukowane, skóra może oddychać i jest widocznie piękniejsza."

Składniki: Aqua/Water, Kaolin, Glycerin, Alcohol Denat., Isononyl Isononanoate, Cetearyl Alcohol, Mica, CI 77891/Titanium Dioxide, Stearic Acid, Stearyl Alcohol, Zinc Sulfate, Glyceryl Stearate Citrate, Cetearyl Glucoside, Sodium Hydroxide, Laminaria Saccharina Extract, Pyridoxine HCI, Myrystic Acid, Palmitic Acid, Moroccan Lava Clay, Capryloyl Glycine, Xanthan Gum, Montmorillonite, Butylene Glycol, Tocopherol, Phenoxyethanol, CI 77499/Iron Oxides, CI 77510/Ferric Ferrocyanide, Linalool, Limonene, Parfum/Fragrance (F.I.L. B207877/1).


Też macie wrażenie że L'oreal Paris próbuje iść w stronę natury ale nie bardzo im wychodzi? Niby "czysta glinka" a w składzie dużo chemii :P 

Czy sprawdziła się u mnie?
Dzięki masce zamieniłam się w niebieskiego ludzika (I'm blue...). Lubię sięgać bo glinki, kiedy moja cera ma gorsze dni. Stawiam wtedy na mocniejsze złuszczanie i oczyszczające maseczki. Forma w słoiczku jest wygodniejsza niż rozrabianie proszku :P
Maska spełnia swoją rolę - zostawia buzię oczyszczoną, gładką ale nie przesusza jej. 
Ciężko się niestety zmywa :( 
Mam wrażenie, że maseczki z różnych serii różnią się tylko kolorem. W składach podobnie, algi w nowej wersji gdzieś daleko.... . Fanom serii na pewno przypadnie do gustu ale ja polecam eksperymenty z glinkami w proszku - jest ich wiele, bez chemii i można znaleźć prawdziwe cuda :) (na trądzik świetna jest czarna :))
Buziaki :)

8 komentarzy:

  1. masz rację,że różnią się tylko kolorem...ja miałam czerwoną, też pisałam o niej na blogu. Taka sobie, na pewno nie dla miłośniczek naturalnych kosmetyków. Można znaleźć dużo lepsze z fajniejszym składem. Ale kolorek super :P

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bardziej wolę gotowe glinki, nie cierpię rozrabiać sypkich więc propozycja loreal jest dla mnie idealna

    OdpowiedzUsuń
  3. Do tej pory u siebie uwielbiałam glinki, ale jednak takie rozwiązanie w słoiczku jest dużo wygodniejsze. Jestem ich bardzo ciekawa i na pewno na jakiejś promocji wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się podoba tylko kolor. Nie lubię masek które ciężko się zmywa... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie testowałam tych maseczek z Loreal chociaż bardzo kuszą :)
    Wolę jednak sama rozrobić sobie glinkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam wersję zieloną i czarną. Zielona była fatalna, a czarna cudowna. Twój opis nie przewiduje zachwytów, zero ochów i achów, czyli ... chyba się nie skuszę. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolor mi się tylko w niej podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam dwie pozostałe z tej serii i nie powaliły mnie na kolana. Zieloną i taką rdzawą. Jeszcze ta zawyżona cena:/

    OdpowiedzUsuń

end

end

Etykiety

Copyright © 2016 I love dots , Blogger