Szukaj na tym blogu

czwartek, 26 października 2017

Pink-boxing 3 czyli co dostałam w paczce od Mint on mars


Moją parą Pink-boxingową została Karolina z bloga "Mint on mars" , która niedawno wróciła z Korei. 
Chciałam żeby miała miłą niespodziankę po przylocie, więc wysłałam swoją paczkę dość szybko. Możecie ją zobaczyć TU.
Ale Karolina była jeszcze szybsza. :) Zobaczcie co dostałam:





W paczuszce znalazły się:

  • Paleta różyi rozświetlaczy LiveLove - w opakowaniu znajdują się 4 róże, bronzer i rozświetlacz.
  • Róż MUR w odcieniu treat - jest to nieduży róż w brzoskwiniowym kolorze.
  • Balsam do ust Smacker o smaku fanty.
  • Dwie maseczki w płacie, żelową już oczywiście przetestowałam.
  • White Cat - balsam pod oczy, taka ciekawostka.
  • Utrwalacz do makijażu Hera - nigdy nie miałam fixera do makijażu.
  • A'pieu złoty cień do powiek z limitowanej edycji z Rilakkumą.
  • Mydlana róża do kąpieli - przeurocza, prawda?
  • Tęczowa szczotka do włosów dodająca objętości.
  • Kilka próbeczek.
  • I na koniec coś specjalnego :) Przecudna, pamiątkowa zakładka do książek w stylu tradycyjnego koreańskiego stroju Han-boka:

Wszystkie produkty są dla mnie totalną nowością i bardzo chętnie je przetestuję. Dziękuję Ci Karolinko :*

PS. Zapraszam wszystkich na rozdanie :)

12 komentarzy:

  1. jaka kolorowa szczotka, fajna przesyłka

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładna kolorowa szczotka :) czekam teraz na recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  3. uu same cuda :D ja własnie swoją dzisiaj nadałam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo, ta szczotka mnie zainteresowała! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna paka!!! A ja znowu się nie załapałam :(

    Kochana posłałam Ci maila ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. szczotka EyeCandy, sama bym chętnie sprawdziła, bo wszystko łącznie z TT strasznie ciągnie i elektryzuje mi włosy ;D

    OdpowiedzUsuń

end

end

Etykiety

Copyright © 2016 I love dots , Blogger