Obserwatorzy

środa, 17 stycznia 2018

Witaminowy zawrót głowy By Wishtrend


Znacie rokitnik? Ta niepozorna roślina o pomarańczowych owocach jest nazywana "złotem Syberii" - toprawdziwą witaminowa bomba i źródło antyoksydantów. Nic dziwnego, że marka Wishtrend postanowiła wykorzystać ją do swoich kosmetyków.


Serum oprócz wody z rokitnika zawiera czystą witaminę C w stężeniu 21,5% - to chyba największa moc dostępna na rynku :). Skład z pewnością zasługuje na uwagę - jest krótki, ale treściwy. Znajdziemy w nim też kwas hialuronowy, pantenol i alantoinę. 
Składniki: Hippophae Rhamnoides Water (70%), Ascorbic Acid (21.5%), Sodium Lactate, 1,2-Hexanediol, Sodium Hyaluronate, Panthenol, Cassia Obtusifolia Seed Extract, Allantoin, Xanthan Gum, Ethyl Hexanediol

  Witamina w takim stężeniu ma być kluczem do pięknej cery - rozjaśnia przebarwienia i zaczerwienienia a także sprzyja gojeniu się blizn. Zapobiega starzeniu się - chroni przed wolnymi rodnikami i jest niezbędna w syntezie kolagenu.

Serum ma lekką, nietłustą formułę, błyskawicznie się wchłania. Buzia po zastosowaniu serum jest nawilżona a niedoskonałości lepiej się goją.

Największym minusem tego serum jest dla mnie konieczność przechowywania w lodówce - wieczorem staram się nie zaglądać do lodówki, żeby nie podjadać :P. Przechowywanie w temperaturze pokojowej powoduje wytrącanie się kryształków witaminy.


Krem witaminowy również opiera swój skład na bogactwie wody z rokitnika. Pierwszoplanową rolę odgrywa natomiast witamina E pochodząca z naturalnych olei. Pomimo ich obecności krem jest lekki i ma żelową formułę. 
Jego działanie nawilżające jest lekkie i może być za delikatne dla cer suchych. Lepiej sprawdzi się w mieszanej i tłustej. 
Składniki Hippophae Rhamnoides Water(75%), Butylene Glycol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate, Copolymer, Betaine, Caprylic/Capric Triglyceride, 1,2-Hexanediol, Panthenol, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Elaeis Guineensis(Palm) oil, Elaeis Guineensis(Palm) Kernel Oil, Dimethicone, Beeswax, Allantoin, Arginine, Xanthan Gum, Carbomer, Ethylhexylglycerin, Ethyl Hexanediol, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Oil

W serii dostępne są również maski w płacie, które wzmacniają działanie serum. Muszę przyznać, że po zastosowaniu wieczorem zestawu maseczka + serum + krem, obudziłam się piękniejsza xD. A przynajmniej moja twarz wyglądała trochę lepiej - była nawilżona i mocno rozjaśniona. Stosowane oddzielnie nie dają już takiego wielkiego wow.  A Wy stosujecie witaminę C w swojej pielęgnacji?

PS. Serum pochodzi ze spotkania #HelloAsia2, mogłam je przetestować dzięki #RareBeutyMarket a krem zakupiłam bezpośrednio w koreańskim sklepie #Wishtrend. :)

15 komentarzy:

  1. Serum mnie zaciekawiło, krem w sumie też. Witaminy C raczej nie używam, bo w kosmetykach bywa dość nietrwała ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurde, ten krem bym wypróbowała, ale wishtrend nie ogarniam za bardzo xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i kupiłam ten krem, przez Ciebie! xD

      Usuń
    2. Trzymam kciuki żeby się sprawdził :*

      Usuń
    3. Miałam wcześniej próbki, więc powinno być dobrze! :)

      Usuń
  3. Rokitnik widzialam w vianku. Nie miałam okazji jeszcze testować ☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam rokitnik w kosmetykach, szczególnie kremach do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie słyszałem o tej roślinie. Szczerze powiedziawszy zainteresowały mnie te właściwości

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam rokitnik w kosmetykach i tak samo witaminę C. Do tej pory najlepszym serum jakie używałam było to Klairs, ale Twoje też mnie ciekawi

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo przydatny wpis! :)
    zapraszam na mojego bloga - może również znajdziesz coś dla siebie :)
    https://e-zebrowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam to serum, jeszcze go nie otworzyłam, a już nie mam na nie ochoty. Przechowywanie kosmetyków w lodówce to dla mnie koszmar. Nie wyobrażam sobie tego i nie praktykuje. Takie cudaki idą w odstawkę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. idea trzymania kosmetyków w lodówce, żeby były "świeże" zdecydowanie nie jest dla mnie ;)

      Usuń

Copyright © 2016 I love dots , Blogger