Obserwatorzy

niedziela, 27 stycznia 2019

Magiczna moc smoczej krwi - Rapan beauty


Smocza krew nie kojarzy się z kosmetykami, raczej z książkami fantasy. Tymczasem możemy znaleźć ten tajemniczy składnik w kosmetykach marki Rapan - przy produkcji nie ucierpiał jednak żaden smok a kosmetyk jest w 100% wegański. Jak to? Smocza krew to nazwa żywicy drzewa Croton Lechleri. Jej lecznicze właściwości wykorzystywali już Indianie Ameryki Południowej. 
W składzie maseczki znajduje się też niebieska glinka syberyjska, olej ze słodkich migdałów i ekstrakt z cytryn Yuzu. Dzięki połączeniu tych składników maseczka ma działanie oczyszczające, rozjaśniające, nawilżające. Zapowiada się ciekawie, prawda? :)


Sama maseczka nie wygląda może zbyt zachęcająco. Wygląd i zapach błotka nie zachwyca. Przy nakładaniu na twarz wyczuwalne są peelingujące drobinki. Łącząc je z delikatnym masażem wspomagamy usuwanie martwego naskórka.
Po spłukaniu maski buzia jest oczyszczona, gładka i lekko napięta (pozytywnie). Bardzo podoba mi się ten efekt i z pewnością będę do niego wracać. Magiczne działanie smoczej krwi z pewnością się u mnie sprawdziło ;).


Tą recenzją chciałam sprawdzić, czy dam radę wrócić po dłuższej przerwie do blogowania. Dajcie znać czy tu jeszcze od czasu do czasu zaglądacie ;). 

7 komentarzy:

  1. Nie słyszałam nigdy o tym składniku w kosmetykach. Zawsze fajnie dowiedzieć się coś nowego. Może nie wygląda zachwycająco, ale efekty jakie opisujesz bardzo zachęcają. Oczywiście że zaglądam tutaj :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda na pierwszy rzut oka, nie wygląda ona zbytnio zachęcająco. Bardzo fajny wpis, myślę że mimo niezbyt zachęcającego wyglądu się na nią skusze i zobaczę jak u mnie wypadnie:) Serdecznie zapraszam do siebie na modnenewsy.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. good post 😊 would you like to follow each other? if the answer is yes, please follow me on my blog & i'll follow you back. https://camdandusler.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny, prosty skład - to się szanuje :) choć przestraszyłam się po nazwie haha

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tę maseczkę w wersji różowej (czyli do każdego typu cery i zamiast yuzu jest ślimak :D). Fajna.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 I love dots , Blogger